Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /home/healthra/public_html/topliving.pl/libraries/adodb5/drivers/adodb-mysql.inc.php on line 458
Wiązanie muszki przed lustrem – czyli sprawa międzymałżeńska

Tu jesteś: Topliving.pl | Gwiazdy, związki, lifestyle » Związki » Wiązanie muszki przed lustrem – czyli sprawa międzymałżeńska

Wiązanie muszki przed lustrem – czyli sprawa międzymałżeńska

Wiązanie muszki przed lustrem – czyli sprawa międzymałżeńska

Wszyscy znamy ten stereotypowy moment z filmów: to ostatnie minuty przed wyjściem na eleganckie przyjęcie, więc moment z definicji o dużym potencjale konfliktowym...

Podczas, gdy ona poprawia kolczyki, on walczy przed lustrem z wiązaniem czarnej muchy do smokingu. Kłócą się tak długo, aż on ogłosi kapitulację i wtedy ona przychodzi mu z pomocą i wprawnie kończy dzieło wiązania. Następuje rozejm między partnerami, przynajmniej tymczasowy. Czas na wyjście, drzwi zamykają się z trzaskiem.

Takiego stenogramu sceny filmowej można by dokonać oglądając zadziwiająco wiele filmów. To nie tyle dowód na brak pomysłowości panującej w Hollywood, co po prostu wierny obraz sytuacji z życia wziętej. Przysłowiowe więc już problemy z wiązaniem muchy sprawiły zapewne, że starając się uniknąć stresujących sytuacji, jak powyżej opisane, ktoś kiedyś wynalazł muszki męskie na pasku, których już nie trzeba wiązać. Te z kolei stały się nie wiedzieć czemu obiektem narzekań i dezaprobaty znawców mody, szczególnie, gdyby takie muchy miały się pojawić na bardzo oficjalnym przyjęciu.

Wiązane kokardy

Tymczasem wszystkie poradniki mody męskiej zapewniają jednogłośnie, że wiązanie much nie jest ani odrobinę skomplikowane i przypomina raczej wiązanie buta. Choć początkującym w materii trudno w to uwierzyć, jest w tym cień prawdy. By łatwiej sobie wyobrazić w czym rzecz, przypomnijmy, że muchy męskie, jako część oficjalnej garderoby są dużo starsze niż krawaty. Wywodzą się one m.in. od tych bujnych i kolorowych chust romantycznych, owijanych najpierw kilkukrotnie dookoła szyi i dopiero na końcu wiązanych w pokaźne kokardy. Aż trudno uwierzyć, że kokardy te ustąpiły miejsca bardziej przyjaznym dla męskich szyi rozwiązaniom dopiero około roku 1870. Powróciły tylko na moment jako wybryk dekadenckiej mody lat siedemdziesiątych minionego wieku – po mniej więcej stu latach - wraz z długimi baczkami i bufiastymi rękawami.

Trochę nomenklatury

Nazwa angielska na wiązaną muchę brzmi trochę przekornie ze względu na dwuznaczność słowa tie, które oznacza zarówno wiązanie jak i krawat. Self-tie bow tie (własnoręcznie wiązany kokardo-krawat, wl. tlum.) wskazuje jednoznacznie na pokrewieństwo z krawatem, który należy również wiązać i przy której to czynności niejeden już mężczyzna kapitulował. Natomiast niemieckojęzyczne określenia mogą prowadzić do nieporozumień. Podczas, gdy odpowiednik polskiej muchy: Fliege jest powszechnie stosowany, oficjalnie należy on do nieformalnych określeń. Według podręczników są nimi Querbinder oraz Krawatenschleife. Austriackiej nazwie Mascherl odpowiada szwajcarski Schlips. Ta ostatnia nazwa jest jednak w Niemczech popularnym określeniem na krawat, więc ostrożność jest wskazana!

Materiały

Elegancka mucha męska musi być wykonana z eleganckiego materiału o odpowiednich walorach estetycznych oraz jakościowych. Najbardziej polecane są muchy jedwabne, których wielobarwność osiągana jest przez nadruk lub splot. Takie muchy są preferowane w kombinacji ze smokingami. Natomiast fraki wymagają much ze specjalnej białej tkaniny bawełnianej o charakterystycznej strukturze. Ponadto dostępne są również muchy z satyny, wełny, szantungu oraz grenadyny – wszystko więc materiały, równie typowe są dla krawatów. Ostatnio oferta dodatków na rynku powiększył się o muchy wykonane z ekologicznych materiałów. Warto także wspomnieć, że współczesne muchy wiązane najczęściej wyposażone są dodatkowo w niewielka klamerkę z tylu, która dodatkowo umożliwi dopasowanie obwodu na szyi. Rozwiązanie to jest znaczącym ułatwieniem, gdyż pozwoli na niewielkie, a jednak przydatne justowanie już po zawiązaniu muchy, tak, że mucha nie siada!



 


Tagi:

comments powered by Disqus